Letni wypoczynek ma się już pomału ku końcowi. W tym roku także i Mamut postanowił wybrać się na wakacje. W sobotę 5 sierpnia Fundacja zabrała razem ze sobą Integracyjną Grupę Mig Mig oraz ich przyjaciół i pojechała na całodniową wycieczkę.

Wyruszyliśmy w słoneczny sobotni poranek, by jak najszybciej dotrzeć do pierwszego punktu naszej wycieczki – Kolorowych Jeziorek w Rudawach Janowickich. Wesoły autobus (oj bardzo wesoły, kto był, ten wie 😉 ) dotarł na miejsce już po godzinie 10, więc nie spotkaliśmy jeszcze tłumów. Wszyscy po podróży ochoczo ruszyli zwiedzać teren Kolorowych Jeziorek, wpinać się po rozmaitych ścieżkach, zaglądać do jaskiń i co najważniejsze – podziwiać różnokolorowe jeziorka. Niestety warunki pogodowe nie pozwoliły nam cieszyć się widokiem niebieskiego jeziorka, gdyż przybrało ono kolor… zielony. Tak czy inaczej – do autobusu wróciliśmy zadowoleni i… zmęczeni, bo Rudawy Janowickie, choć niepozorne, to jednak góry 😉

Po takim wysiłku należał się krótki odpoczynek, dlatego udaliśmy się do kolejnego miejsca na naszej wycieczkowej mapie – Miedzianki, obecnie nieco opustoszałej wioski, która jeszcze na początku minionego wieku była małym miasteczkiem, co mogliśmy obejrzeć na mijanych tablicach, rozstawionych wzdłuż drogi. Niegdyś Miedzianka słynęła z górnictwa, a dziś słynie z… „Browaru Miedzianka”, który mieliśmy przyjemność odwiedzić. Sącząc chłodne napoje (różnego rodzaju, żeby nie było), podziwiając panoramę Rudaw Janowickich mogliśmy nie tylko napawać się uspokajającym widokiem, ale także zwiedzić browar i dowiedzieć się jak obecnie waży się w nim piwo.

Kolejnym punktem naszej wycieczki był obiad na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim z pięknym widokiem na Kotlinę Jeleniogórską oraz Karkonosze. Podróż w to urokliwe miejsce „nieco” się nam wydłużyła, ale smaczne jedzenie i okolica wynagrodziła nam wszystko. Nawet nie spodziewaliśmy się jak najmłodszym uczestnikom wycieczki spodoba się… zbocze góry. Zabawa była przednia!

Zanim ruszyliśmy do domu odwiedziliśmy jeszcze Zaporę wodną w Pilchowicach, gdzie mogliśmy podziwiać ogromną, ponad stuletnią budowlę oraz… kolejny raz się integrować.

Pogodę chyba sobie zamówiliśmy, bo cały dzień grzało słońce, a przelotny deszcz przywitał nas, kiedy wjechaliśmy na teren naszej gminy. Uśmiechy na zmęczonych twarzach były dla nas największą nagrodą i mamy nadzieję, że kiedyś gdzieś się jeszcze razem wybierzemy!

______________________________________________________________________

Fundacja Mamut wycieczkę sfinansowała z nagrody w konkursie „Opowiedz”, o której pisaliśmy TUTAJ, dzięki czemu mogliśmy opłacić autobus, ubezpieczenie oraz wyposażyć każdego z uczestników w mały prowiant na drogę.